O autorze
Gdzie, z kim, na ile i za ile pojechać na najbliższe wakacje? Co zrobić, aby wymarzony urlop zapadł w pamięci na zawsze, a nie stał się tylko wstydliwym wspomnieniem, o którym będziemy chcieli jak najszybciej zapomnieć? Które rodzinne hotele z aquaparkami są najlepiej oceniane przez branżę, a które przez powracających z wakacji polskich turystów? Jak dobrać organizatora wyjazdu dla samego siebie, a jak dla naszych dzieci i czy rzeczywiście jest tu różnica? Kiedy najlepiej kupować ofertę narciarską, a kiedy sięgać po egzotykę? Dlaczego wycieczka do rodzinnego europejskiego parku rozrywki może okazać się lepszym prezentem niż szpanerski quad czy komputer?

Dziesiątki turystycznych i podróżniczych pytań i odpowiedzi. Inspiracje, rankigi, poradniki. Blisko 21 tysięcy ofert przygotowanych przez ponad 70 biur podróży w 345 kierunkach na całym świecie. Blog ludzi, których podróżnicza pasja przerodziła się w turystyczny biznes.

Qtravel.pl , doktor Google polskiej turystyki - jedyna kontekstowa wyszukiwarka ofert turystycznych.

Facebook
Twitter

Narty w Andorze i górach Sierra Nevada

Narty w Andorze i Sierra Nevada cieszą się rosnącą popularnością.
Narty w Andorze i Sierra Nevada cieszą się rosnącą popularnością. pexels.com
19 proc. Polaków deklaruje, że umie jeździć na nartach lub desce snowboardowej. Z tej grupy aż 10 proc. twierdzi, że robi to bardzo dobrze. Moda na aktywność, jaka zapanowała kilka lat temu sprawiła, że sporty zimowe biją kolejne rekordy popularności, a rynek usług turystycznych przeznaczonych dla tej grupy staje się coraz bogatszy. To, że na narty pojechać możemy na gościnne stoki włoskich Dolomitów, francuskich, szwajcarskich, austriackich, a ostatnio nawet niemieckich Alp, wiedzą chyba wszyscy. Ale to, że tą samą aktywną formę zimowego wypoczynku można z dużym sukcesem i jeszcze większą frajdą praktykować w Andorze czy w hiszpańskich górach Sierra Nevada wie już nie wielu. No, może część, gdzieś-coś słyszała. Ktoś krzyknie - snobizm!? Gdzież tam. My ripostujemy - rozsądek, wygoda, oszczędność czasu, spryt i chęć przeżycia zupełnie nowych doświadczeń.

Zimowe wyjazdy wypoczynkowe w wysokie góry przeszły w ostatnich dwóch dekadach swoistą metamorfozę. Przez lata uznawane były, za kierunkową dyscyplinę przeznaczoną wyłącznie dla mocno zarażonych białym szaleństwem. Wraz z otwarciem granic i możliwością poznania narciarstwa alpejskiego, pomału, krok za krokiem, do tej formy wypoczynku przekonywać zaczęli się także ci, którzy z różnych powodów nie połknęli narciarskiego czy snowboardowego bakcyla.

Z pewnością przyczynił się do tego rozwój sektora SPA&Wellness oraz szeroko rozumiana kultura wypoczynku Apress Ski. Jeszcze niedawno, pojmowana jako forma relaksu i wypoczynku PO NARTACH, dziś coraz częściej rozumiana jako ZAMIAST NART. Dzięki tej transformacji w wysokich górach doskonale odnajdują się już nie tylko miłośnicy zabiegów kosmetycznych czy pielęgnacyjnych z pięknym widokiem za oknem, ale także wszyscy otwarci na inne, poza narciarskie formy zimowej aktywności. A jest w czym wybierać: narty biegowe, skibobing, spacery na rakietach śnieżnych, psie zaprzęgi, kuligi, skutery śnieżne, wyprawy ratrakami, bobsleje, saneczkarstwo, łyżwiarstwo, curling, loty balonem, śmigłowcami, czy nawet nurkowanie pod lodem. Te ostatnie, zaraz po shoppingu - najbardziej lubianej formie spędzani czasu przez mało narciarskich turystów - dostępne jest także w Andorze.

ANDORA

Maleńkie, demokratyczne współksięstwo Andory geograficznie ulokowało się malowniczo w wysokim masywie Pirenejów, na granicy Hiszpanii i Francji. Głową, a raczej głowami państwa są dwaj równolegli współksiążęta: biskup hiszpańskiego miasta Seo de Urgel oraz prezydent Francji. Obaj pełnią jednak głownie funkcje reprezentacyjne, bo Andora w ramach władzy ustawodawczej ma swój 28-osobowy parlament. Władzę wykonawczą sprawuje zaś powoływany przez ww. izbę, stojący na czele rządu premier. Tyle dyplomatycznej teorii.

Aż trudno uwierzyć, że ten europejski mini-kraj (pow. 462 km2), podzielony administracyjnie na 7 parafii odwiedza rocznie aż ponad 9 mln turystów. Powody ku temu są co najmniej dwa: (1) zakupowy - Andora to strefa wolnocłowa i (2) turystyczny. Dominuje tu oczywiście turystyka zimowa. Zarówno ta dla samych narciarzy, jak i ich rodzin czy przyjaciół szukających rozrywek w ramach ewoluującej w swoim znaczeniu kultury Apress Ski.

Jadąc z północy Polski w krajowe góry musimy nastawić się na co najmniej 7,5-8h godzin w samochodzie. Do Czech i na Słowację jest jeszcze dalej i jeszcze dłużej. W austriackie Alpy pojedziemy 13h, a włoskie Dolomity nawet 15h. Tymczasem do Andory dostaniemy się już w 6h. Najpierw 3h lotem do Barcelony a później drugie tyle transferem do samej Andory. Krótka podróż przy wykorzystaniu połączeń lotniczych to ogromna zaleta tego kierunku.

Dokąd na narty w Andorze?

Andora oferuje dwa bardzo popularne kurorty zimowe. Ich wspólną cechą jest doskonała, nowoczesna infrastruktura, świetnie przygotowane ośrodki narciarskie, fantastyczne atrakcje uzupełniające - Apress Ski i powszechnie lubiana strefa wolnocłowa.

Grandvalira - największy w Pirenejach, nowoczesny ośrodek narciarski. Skupia w sobie aż 6 miejscowości (Encamp, Canillo, El Tarter, Soldeu, Grau Roig i Pas de la Casa) połączonych w sieci tras o łącznej długości 210 km. Ten wysokogórski kurort położony jest na obszarze aż 2000ha. Do dyspozycji gości oddaje łącznie 118 stoków, 64 wyciągi, 3 snowparki, w tym 1 nocny.

Na amatorów innych odmian zimowej aktywności czeka specjalna trasa dla narciarzy biegowych, tory dla psich zaprzęgów, skuterów śnieżnych, trasy trekkingowe. Szkolenie umiejętności zapewniają instruktorzy aż 7 szkółek narciarskich, a atrakcje Apress Ski zapewnią 2 centra rozrywki. Gospodarze twierdzą, że to najbardziej słoneczny ośrodek narciarski świata, gdzie przez 300 dni roku świeci słońce.

Trasy narciarskie są tu bardzo zróżnicowane pod względem stopnia trudności, dlatego mamy gwarancję, że każdy znajdzie coś dla siebie. Oprócz szerokich, długich i łagodnych stoków z malowniczymi widokami dla początkujących i doskonalących swoją technikę szusowania, niewątpliwą gratką dla ambitnych miłośników białego szaleństwa są trasy z oficjalną homologacją FIS, Heliski (wylot z nartami w niedostępne szczyty gór helikopterem) oraz tereny Freeride.

System doskonale zorganizowanych i zgranych ze sobą połączeń ławeczkowych pozwala na ogarnięcie całego regionu bez zbędnego jeżdżenia autem od stacji do stacji. To ogromna zaleta dla wszystkich, którzy chcą zmaksymalizować swój pobyt na stokach.

Z Encamp 24-osobową kolejką Funicamp dotrzeć możemy do centrum terenów narciarskich, czyli stacji Cortals ( 2 502 m n.p.m.). Z niej z kolei, możemy wdrapać się jeszcze wyżej, do najwyższego punktu dostępnego w tej części regionu - stacji Tossal De La Llosada (2 560 m n.p.m.).

Rozpoczynając dzień narciarski w Canillo (warto zobaczyć tu pałac lodowy) docieramy 8-osobową gondolą do El Forn (2 000 m n.p.m.) Dalej, wyciągiem krzesełkowym możemy przedostać się do Portelli (2 465 m n.p.m.), skąd prowadzą trasy na drugą stronę góry, w kierunku Riba Escorxada (2 100 m n.p.m.). Ta zaś, jest górną stacją gondoli jadącej z miejscowości El Tarter.

Jednak absolutnym centrum regionu Grandvalira jest Soldeu. Na fantastycznych stokach Tossa Dels Espiolets, Tossal De La Llosada i Cortals znajduje się najwięcej nartostrad w całym andorskim ośrodku, tym samym tu koncentruje się tzw. masa krytyczna narciarstwa i snowboardingu. Gondola z Soldeu podwiezie nas linowo do Espiolets (2 250 m n.p.m.). Stąd, możemy dalej udać się 6-osobowym krzesełkiem do góry na stoki Tossa Dels Espiolets (2 467 m n.p.m.) i Tossal De La Llosada (2 560 m n.p.m.). Do Soldeu można wrócić po stokach czarnej trasy Avet, na której w 2012 rozgrywany był Puchar Świata FIS w Narciarstwie Alpejskim Kobiet.

Na koniec warto wspomnieć, że w regionie Grandvalira znajduje się słynne Caldea Thermal SPA. Nowoczesna w formie konstrukcja elewacji i dachu, wykonana ze szkła i stali z jednej strony na myśl przywodzi ostre, górskie szczyty. Z drugiej, w swojej tafli pozwala na odbicie walorów otaczającej natury. Dzięki temu prostemu architektonicznemu zabiegowi, mimo swoich rozmiarów, doskonale wkomponowuje się w swoje otoczenie. Sam park zasilany jest przez gorące wody geotermalne. Jest to jednen z największych górskich SPA w Europie. W kompleksie czekają na gości liczne baseny, sauny, łaźnie tureckie, jacuzzi, masaże i wiele innych zabiegów relaksacyjnych. Wszystko w otoczeniu przepięknej zielonej roślinności i niesamowitego widoku za ogromnym, ściennym oknem.

Szczególnie polecamy oferty:
- blisko stoku/wyciągu - Magic Pas
- dla rodzin -Ski Plaza
- SPA - Piolets Park & Spa

Vallnord - to nowoczesne centrum turystyczne i bardzo znany ośrodek sportów zimowych znajdujące się zaledwie 5 km od stolicy Andorra la Vella. Gospodarze twierdzą, że posiadają najlepsze warunki śniegowe w całym księstwie. Do dyspozycji szusujących na jednej lub dwóch deskach, dostępnych jest 93km tras narciarskich, w tym 13 zielonych, 22 niebieskie, 26 czerwonych i 6 czarnych. Ponadto 4 sektory dla freeriderów, 3 snow parki i trasa do boarder crossu.

Geograficznie, Vallnord położone jest w obszarze parku krajobrazowego Parc Natural Comunal de les Valls del Comapedrosa, nad którym góruje najwyższy szczyt Andory - Pic de Coma Pedrosa (2942 m n.p.m.). W tym regionie dostępna jest także jedna z najznakomitszych tras, na której co roku organizowane są zawody, będące częścią Freeridowego World Tour'u Arcalis.

Tym, którym jednak stoki narciarskie nie wystarczą, sektor Arcalis oferuje sporo mocnych wrażeń. Do najciekawszych, na które zwracamy szczególną wagę to nurkowanie pod lodem w dwóch jeziorach: Tristana i Balsa La Canaleta. W tym drugim nurkować można nawet nocą. Wyspecjalizowane firmy oferują na miejscu zarówno obowiązkowe przeszkolenie jak i wyposażenie w cały niezbędny tej aktywności sprzęt.

Sektor Arcalis znajduje się w wysokogórskiej dolinie pomiędzy Pic de Tristana (2878 m n.p.m.) oraz Pic de Creussans (2625 m n.p.m.). Arcalis jest najlepszym miejscem dla freeriderów w Andorze. Dla rozpoczynających swoją przygodę z jazda po za trasami oraz dla wytrawnych freeriderów utworzono specjalną arenę Creussans. Sporo wrażeń można sobie zaserwować decydując się na kurs nowej formy narciarstwa, speed-ridingu czyli kombinacji paralotniarstwa połączonego z narciarstwem.

Jednakże Vallnord nie jest ośrodkiem wyłącznie dla miłośników ekstremalnych emocji. W rejonie miasteczek Pal i Arinsal znajduje się duży sektor narciarski ze wszystkimi udogodnieniami dla rodzin z dziećmi. Znajdziemy tam 63 km tras (7 tras zielonych, 15 niebieskich, 16 czerwonych, 4 czarne), które obsługuje aż 31 wyciągów o przepustowości blisko 40 tys. osób na godzinę. Na miejscu nie brakuje specjalnych stoków dla początkujących i szkółek narciarskich. Swoistą ciekawostką dla zatroskanych o bezpieczeństwo swoich pociech rodziców są specjalne krzesełka z magnetycznymi oparciami. Dziecko w ramach karnetu otrzymuje różową kamizelkę z magnesem na plecach i na czas transportu krzesełkowego jest magnetycznie przyklejane do oparcia.

Szczególnie polecamy:
- blisko stoku/wyciągu - Magic La Massana
- dla rodzin - Magic Andora
- SPA - Magic Ski

Jak już wcześniej wspominaliśmy Andora oprócz nart i innych aktywności kusi swoich gości przyjazną polityką cenową. Wszystko za przyczyną strefy wolnocłowej, która de facto w głównej mierze stanowi o budżecie księstwa.

Najpopularniejsze są tu zakupy dużo tańszej niż w pozostałych krajach europejskich elektroniki, sprzętu foto-video, oraz - co dość typowe - alkoholu, papierosów i kosmetyków. Główne aleje handlowe są oczywiście w stolicy księstwa, Andora la Vella. Dobra informacja jest taka, że nie jest zbyt rozległy teren. Zła, to świadomość jego górzystego ukształtowania. Tym, którzy lubią wszytko po kilka razy ze sobą cenowo i jakościowo porównywać, stołeczny shopping może dać w kość.

Sama stolica jak i narciarskie kurorty oferują mnogość barów, restauracji, kafejek. Wieczorami bez problemu wybierzemy się na liczne taneczne imprezy, na których tańczyć można nawet w butach narciarskich. Ok, nie jest to może londyńskie Soho, ale dobra zabawa często kręci się do bardzo późnych godzin nocnych.

Językiem urzędowym w Andorze jest kataloński, ale w powszechnym użyciu są również hiszpański, angielski i francuski. Oficjalną walutą księstwa jest Euro.

W najbliższym sezonie zimowy 5 touroperatorów przygotowało łącznie 61 imprez samolotowych do Andory. Jak już wspominaliśmy, lotniskiem docelowym jest Barcelona, a w Polsce wylecieć możemy z Gdańska, Katowic, Poznania, Wrocławia i z Warszawy.
Ceny ofert zorganizowanych opartych o podróż lotniczą na 7 dni zaczynają się już od 1800 PLN/os.

SIERRA NEVADA

I tu postaramy się Was zaskoczyć. Jeśli w Polsce jazdę na nartach czy snowboardzie deklaruje średnio 19 proc. obywateli to w Hiszpanii, kraju powszechnie uznawanym za jedną ze światowych stolic letniej turystyki wypoczynkowej, jest ich dwa razy tyle! 40 proc. Hiszpanów jeździ na jednej lub dwóch deskach. Czujecie temat?! I co jeszcze ciekawsze, mają gdzie. Praktycznie każda z prowincji, hiszpańskiej części Półwyspu Iberyjskiego, ma mniejsze lub większe góry, a na nich infrastrukturę narciarską.

Pewnie, że Sierra Nevada to nie Tyrol, ale za to smak zimowej aktywności na stoku z widokiem na Afrykę, okraszonej andaluzyjskim słońcem, lokalną przepyszną kuchnią i innymi atrakcjami dostępnymi dosłownie na wyciągnięcie ręki jest na swój sposób porażająca. Znane powiedzenie "zmieszane jak w andaluzyjskim tyglu" nabiera tu rzeczywistego i bardzo wymiernego wyrazu.

Wybierając się na narty w góry Sierra Nevada czeka nas niecałe 4h lotu do Malagi i kolejne 2h transferu do samego kurortu. Po raz kolejny mieścimy się w magicznej granicy 6h przeznaczonych na podróż.

Same góry Sierra Nevada, w wolnym tłumaczeniu Góry Śnieżne, są pasmem najwyższych gór Hiszpanii - Betyckich. Top Pic, Mulhacén (3478 m n.p.m.) jest również najwyższym szczytem całego Półwyspu Iberyjskiego i najdalej na południe wysuniętym miejscem, gdzie narciarstwo można uprawiać praktycznie od końca listopada do początku kwietnia.

W Sierra Nevada znajdują się jedne z najwyższych w Europie stacji narciarskich (nawet 3300 m n.p.m.), które dla kontrastu są jednocześnie najbardziej nasłonecznione na całym kontynencie. Położenie geograficzne daj przy tym bonus w postaci dużo dłuższego dnia (w grudniu i styczniu) niż w krajach alpejskich. Prawda, że same zalety?

Dokąd na narty w Sierra Nevada?

Wybór jest o tyle prosty, że dość mocno ograniczony. Logistycznym centrum kurortu jest małe miasteczko Pradollano, ulokowane na wysokości 2100 m n.p.m., do którego doprowadza znakomita szosa z oddalonej o 40 kilometrów Granady. Tu zresztą droga się kończy, niczym osiedlowa ślepa uliczka.

Sport na stokach Sierra Nevada wymaga pewnego ogólnego przyrodniczo-klimatycznego zrozumienia i obycia. Jeśli chcemy z uśmiechem i zadowoleniem poszusować po dobrym śniegu, warto wstać z łóżka wcześnie i być jednym z pierwszych pasażerów kolejki. Dlaczego? Powody są co najmniej dwa (1) Rano spora część stokowych gości odsypia nocne szaleństwo, więc jest szansa na szybki transfer z deskami na stoki. Kolejka wywożąca narciarzy do kotła Borreguiles jest tu największym kłopotem. Kiedy pokonamy ten pierwszy etap, narciarstwo i jego wyciągowa logistyka wraca do swobodnej normy. (2) W Andaluzji słońce operuje naprawdę mocno. Doskonale przygotowane nocą stoki koło południa zaczynają pomału się topići radość z szusowania jest niestety znacznie mniejsza.

Statystycznie, ośrodek narciarski Sierra Nevada to łącznie 30 wyciągów, 117 tras o łącznej długości 104 km, w tym ponad 3 km tras nocnych. Wspomniana nieco wyżej stacja narciarska Borreguiles (2 625 m.n.p.m.) jest centralnym punktem całego ośrodka Sierra Nevada. Stąd startują dalej wyciągi krzesełkowe, tu znajduje się wypożyczalnia sprzętu, baza instruktorów i szkółek narciarskich, restauracje, bary i kafejki.

W tym miejscu doskonale odnajdą się początkujący narciarze, gdyż wokół stacji roi się od zielonych tras. Inna propozycja dla początkujących to Lomar de Dilar, do którego wyjechać możemy wyciągiem z samego Pradolllano. Dla nieco bardziej zaawansowanych narciarzy czekają niebieskie, czerwone i czarne (krótka, ale najtrudniejsza - Visera) trasy powyżej stacji Borreguiles .

Dobrze radzącym sobie ze sprzętem i techniką polecamy śnieżną arenę Laguna de las Yeguas. Leży ona na stromym zboczu Velety (3 398 m.n.p.m.), drugiego najwyższego szczytu w całej Sierra Nevada. Jej pionowa ściana od strony północy jest charakterystycznym i pocztówkowym elementem krajobrazu tego regionu. Spod samego wierzchołka Velety rozciąga się bajkowy widok. I nie ma tu kszty marketingowej przesady. Przy odrobinie szczęścia i dobrych warunkach pogodowych podziwiać stąd można brzegi i taflę Morza Śródziemnego, a w optymalnych warunkach nawet zarys marokańskich gór Rif. To pewnie zabrzmi dość trywialnie, ale kto choć raz wyjedzie na górę i zetknie się z tym widokiem potwierdzi, że chociażby dla niego warto było tu przyjechać.

Wszystkim mniej narciarskim i mniej snowboardowym gościom polecamy wizytę w Parque de actividades Mirlo Blanco. Ten park zabawy i rekreacji na pewno zaskoczy i da wiele frajdy zarówno małym, jak i dużym turystom. Szynowe bobsleje, skiboby, mnóstwo palców aktywności dla najmłodszych oraz rowery śnieżne na bardzo szerokich oponach to tylko kilka spośród wielu oferowanych atrakcji.

Jest jeszcze jeden wyjątkowy element, na który warto zwrócić przy okazji uwagę. Wyniesione pod chmury szczyty Sierra Nevada stanowią doskonałą ścianę dla wiatrów wiejących znad morza i pobliskiego kontynentu afrykańskiego. Dlatego nie zdziwcie się, jeśli któregoś ranka śnieg będzie miał czerwoną poświatę. To pył niesiony wiatrem z Sahary. Magia, prawda?

Po raz drugi Pradollano budzi się do życia po godzinie 22.00. O tej porze startuje tu imprezowe, gorące życie nocne. Znajdziemy tu naprawdę spory wybór nowoczesnych lokali z szybką kuchnią, popularnymi na całym świecie drinkami i muzyką klubową. Inną opcją jest wieczór kulinarny w andaluzyjskim, niespiesznym klimacie. Sporo restauracji oferuje ogromny wybór mięs, pieczonych na otwartych paleniskach, do którego podawane jest wino, pochodzące obowiązkowo z okolicznych winnic. Podróżujący kulinarnie Robert Makłowicz, hołdujący lokalnemu zaopatrzeniu kuchni, byłoby pewnie w niebo wzięty.

Tym, którym w Pradollano będzie jednak nocą za ciasno polecamy Grenadę. Zresztą, wizyta w tym jednym z najpiękniejszych miast na całym świecie jest wręcz obowiązkowa. Polecamy ją zwłaszcza tym, którzy towarzyszą swoim bliskim, ale sami nie szusują. Hiszpanie twierdzą w swoim przysłowiu, że "Kto nie widział Grenady, nic nie widział". Można oczywiści dyskutować na temat patriotyzmu lokalnego, ale po co? Czy nie lepiej sprawdzić na własne oczy, ile w tym powiedzeniu prawdy?

My polecamy szczególnie niesamowity, wręcz bajkowy zamek Alhambra i spacer wąskimi uliczkami dzielnicy Albaicin, w której na każdym kroku odnajdziemy przepiękny arabski styl pozostawiony tam przez panujących w mieście latami Maurów. Strome uliczki starego miasta, schody pnące się kaskadami w górę, ołtarzyki ku czci Virgen, kolorowe kamienice, mini balkony, ukwiecone okna i przepiękne patia, a wszystko to w pięknej ornamentyce różnych styli wywodzących się z różnych kultur. Dookoła pachnie miętową herbatą z maleńkich marokańskich herbaciarni ze stylowym wystrojem. Okoliczne stragany i kramy uginają się od orientalnych, kolorowych tkanin, wyrobów skórzanych i mosiężnych.

Tym, którym turystycznie Grenada nie wystarczy polecamy wyjazd na oddalone zaledwie o 100 km plaże Costa Del Sol, do Gibraltaru czy do magicznego w swoje nazwie i historii, handlowego Kadysku. Z niego pochodził literacki bohater (Senior Don Lopez Soarez) najbardziej znanej polskiej powieści szkatułkowej Jana Potockiego "Rękopis znaleziony w Sragossie". Dzieło to mistrzowsko sfilmowane przez W.J. Hasa w 1964 roku jest jednym z kultowych produkcji polskiej kinematografii wszech czasów i jednym z ulubionych filmów samego Martina Scorsese, który wyłożył własne pieniądze odrestaurowanie taśmy filmowej.

Językiem urzędowym w Sierra Nevada jest oczywiście hiszpański i szczerze mówiąc, jest on w tym miejscu na tyle dominujący, że z angielskim, niemieckim czy francuskim nie wiele wskóramy. Oficjalną walutą, podobnie jak w całej Hiszpanii jest Euro.

Na najbliższy sezon 5 różnych ofert samolotowych przygotował tylko 1 krajowy touroperator. W Polsce ten kierunek dopiero się buduje i wszystko jeszcze przed nim. Krajowym lotniskiem wylotowym jest Warszawa.

Szczególnie polecamy:
- blisko stoku/wyciągu - Melia Sierra Nevada
- dla rodzin - Ziryab
- SPA - Melia Sol y Nieve

Ceny wylotów do hoteli w regionie Sierra Nevada na 7 dni zaczynają się już od 2336PLN/os.

A dokąd Wy jeździcie lub chcielibyście pojechać na narty? Jeśli interesują Was inne, mniej oczywiste kierunki narciarskie, koniecznie dajcie nam o tym znać w komentarzach lub na naszym profilu FB przy narciarskim poście.
Trwa ładowanie komentarzy...