O autorze
Gdzie, z kim, na ile i za ile pojechać na najbliższe wakacje? Co zrobić, aby wymarzony urlop zapadł w pamięci na zawsze, a nie stał się tylko wstydliwym wspomnieniem, o którym będziemy chcieli jak najszybciej zapomnieć? Które rodzinne hotele z aquaparkami są najlepiej oceniane przez branżę, a które przez powracających z wakacji polskich turystów? Jak dobrać organizatora wyjazdu dla samego siebie, a jak dla naszych dzieci i czy rzeczywiście jest tu różnica? Kiedy najlepiej kupować ofertę narciarską, a kiedy sięgać po egzotykę? Dlaczego wycieczka do rodzinnego europejskiego parku rozrywki może okazać się lepszym prezentem niż szpanerski quad czy komputer?

Dziesiątki turystycznych i podróżniczych pytań i odpowiedzi. Inspiracje, rankigi, poradniki. Blisko 21 tysięcy ofert przygotowanych przez ponad 70 biur podróży w 345 kierunkach na całym świecie. Blog ludzi, których podróżnicza pasja przerodziła się w turystyczny biznes.

Qtravel.pl , doktor Google polskiej turystyki - jedyna kontekstowa wyszukiwarka ofert turystycznych.

Facebook
Twitter

Turystyka LGBT szturmem zdobywa świat. Dlaczego niedoceniana jest w Polsce?

Turystyka LGBT to dynamicznie rozwijająca się nisza
Turystyka LGBT to dynamicznie rozwijająca się nisza pexels.com
Podróże osób LGBT to jedna z najbardziej dynamicznie rozwijających się gałęzi w turystyce zorganizowanej. Już teraz stanowi ona 12 proc. światowego rynku turystycznego. Biura podróży na całym świecie od dawna odnotowują wzrastający trend i coraz częściej kierują swoją ofertę także do osób nieheteronormatywnych. Turystyka LGBT rozwija się nawet w krajach tradycyjnie katolickich, takich jak Hiszpania czy Argentyna. Na czym polega specyfika usług turystycznych dedykowanych osobom homo, bi i transseksualnym? Dlaczego poszukują one specjalnych ofert dla siebie i czym kierują się przy ich wyborze? I wreszcie, dlaczego polskie biura podróży nie widzą w przedstawicielach LGBT swoich klientów?

Turystyka LGBT mylona z seksturystyką

Często turystyka LGBT mylona jest z tzw. seksturystyką. Wielu osobom wydaje się, że ludzie o innej orientacji seksualnej tylko po to szukają specjalnych ofert wyjazdowych, aby uprawiać seks z nowo poznanymi partnerami. Przyczynia się do tego stereotypowa krzykliwa estetyka niektórych gejowskich parad i prowokacyjne zachowanie jej uczestników. Można więc zaryzykować tezę, że przekolorowana mniejszość, buduje niekorzystny wizerunek dla całej społeczności. Oczywiście, turystyka seksualna istnieje. Temu zaprzeczyć się nie da. Jednak według wielu przeprowadzonych badań głównym czynnikiem wyboru oferty wcale nie jest seks. Ważniejszy jest klimat, atrakcyjne zakwaterowanie, udogodnienia i oferta rozrywkowa, a także środowisko mentalnie przyjazne mniejszościom seksualnym. Przypisywanie osobom LGBT wyłącznie seksualnych motywów podróżowania jest zasadniczym błędem. Według badań przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii możliwość uprawiania seksu znalazła się dopiero na 9. miejscu wśród motywów dla tej grupy społecznej. (J. Borzyszkowski, Społeczność LGBT (lesbian, gay, bisexual i transgender) – atrakcyjny segment współczesnego rynku turystycznego. W: Niekonwencjonalne aspekty i formy turystyki pod red. R. Mielcarka)

Dla osób LGBT, tak samo jak dla każdej innej mniejszości bardzo istotną sprawą jest akceptacja społeczna i wynikające z niej bezpieczeństwo. Dlatego wybierając konkretne oferty wyjazdów , najczęściej przeprowadzają one wcześniejsze rozeznanie, czy region, do którego się udają, jest przyjazny i czy nie zetkną się tam z przejawami dyskryminacji. Chodzi nie tylko o postawę ogólnonarodową i panujący w danym kraju klimat polityczny, socjologiczny i kulturowy, ale o świadomość lokalnych mieszkańców, innych turystów, a także obsługę wybranego hotelu. Trudno się temu dziwić. Kto by chciał spędzać wakacje w negatywnie nastawionym do niego otoczeniu i ryzykować słowną czy co gorsza czynną napaść? - Na wakacjach robię to co każdy inny człowiek. Opalam się, kąpię, bawię na dyskotekach do białego rana. Nie najlepiej się czuję razem z dziewczyną w hotelach, gdzie wokół są same heteroseksualne pary i rodziny i wzbudzamy niepotrzebną sensację. Wolę hotele przyjazne lesbijkom, gdzie możemy przebywać i poszaleć we własnym gronie – mówi Kamila, 26-letnia lesbijka z Trójmiasta.

Już wyżej wskazywaliśmy, że motywy podróżowania osób LGBT nie różnią się zasadniczo od motywów osób heteroseksualnych. Jednak badacze zauważyli, że społeczność gejowska wykazuje bardzo dużą potrzebę poznawania innych osób o tej samej orientacji seksualnej i są również bardziej skłonni do nawiązywania nowych relacji o charakterze seksualnym.

Innym motywem, dla których przedstawiciele mniejszości seksualnych podróżują, są wyjazdy związane z zawarciem małżeństwa. Pary z krajów, w których nie zalegalizowano formalnie związków homoseksualnych wybierają kraj o innym ustawodawstwie i tam biorą ślub. Chociaż w ich ojczyźnie ten ślub nie zostanie uznany, dla nich sama możliwość sformalizowana związku jest istotna. W Europie wybór najczęściej pada na Holandię, Belgię i Niemcy.

Turysta LGBT jest bogatszy?

Potocznie uważa się, że turyści LGBT są bogatsi. Badania wydają się to potwierdzać. Przedstawiciele mniejszości seksualnych w trakcie podróży wydają średnio o 30 proc. więcej niż inni turyści. Sami geje i lesbijki wydają na turystykę ponad 54 miliardy dolarów rocznie (a badania zostały przeprowadzone w 2008 roku, więc suma ta z pewnością dynamicznie rośnie - za J. Borzyszkowskim). Fakt, że przedstawiciele mniejszości seksualnych wydają więcej w trakcie podróży wynika z faktu, że w większości przypadków nie mają oni dzieci. Automatycznie, spore kwoty inwestują przede wszystkim w siebie. Najczęściej są to osoby z dużo wyższą dozą wrażliwości na piękno, doceniające nie tylko praktyczny, ale i artystyczny wymiar swojego otoczenia. Trudno się zatem dziwić, że ważnym elementem wyjazdowej układanki jest zapewnienie rozrywek na wysokim, a w konsekwencji drogim poziomie, wyrafinowanej kuchni, czy obcowaniu ze sztuką. Z tego też powodu wiele obiektów dedykowanych LGBT ma status określany mianem lux czy premium.

W Polsce klient LGBT nie istnieje

W Polsce działają małe biura podróży nastawione wyłącznie na obsługę społeczności LGBT. Jednak inni, masowi touroperatorzy zdają się nie zauważać tej dynamicznie rozwijającej się niszy. Na polskich stronach dużych marek próżno szukać specjalnych zakładek czy ofert oznaczonych - gay-friendly. Widać, że w naszym kraju pomimo pewnych zmian w obyczajowości, wciąż jest to temat kontrowersyjny i firmy świadczące usługi turystyczne obawiają się przyklejenia im etykiety - biura dla gejów. Co ciekawe te same biura w swoich innych, zagranicznych oddziałach, mają już inną filozofię, np. na stronie holenderskiego oddziału biura TUI możemy znaleźć odpowiednią zakładkę dotyczącą wakacji dla LGBT. Podobnie w niemieckim biurze podróży Dertour.

Różnice widoczne są również na targach turystycznych. Targi turystyczne ITB w Berlinie (jedna z największych imprez branżowych) mają cały segment poświęcony turystyce LGBT. Tymczasem nasze polskie imprezy, np. targi Tour-Salon w Poznaniu, nie mają w katalogu swoich wystawców ani jednego touroperatora z tej branży. Tak jakby klienci LGBT dla polskich biur podróży w ogóle nie istnieli. Być może to spory błąd także z biznesowego punktu widzenia, a może po prostu lęk przed brakiem politycznej poprawności, ryzykiem przełamania schematu.

Gdzie jeździ turysta LGBT?

Na całym świecie istnieją miejsca, które mniejszości seksualne wybierają bardzo chętnie jako cel swoich podróży. W Europie jednym z miejsc przyjaznych gejom, obecnie bardzo modnym także dla osób heteroseksulanych, jest grecka wyspa Mykonos. Znajdziemy tam plaże dla osób homoseksualnych, jak również przyjazne im bary, restauracje i kluby. Warto jednak pamiętać, że część lokali gay-friendly jest czynna jedynie w sezonie.
Gejowskie plaże na Mykonos: Elia, Agrari i Super Paradise.


Hiszpańska Ibiza
jest chyba jeszcze popularniejszą destynacją homoseksualną, niż grecka Mykonos. To miejsce jest przyjazne wszelkim mniejszościom seksualnym i wbrew pozorom nie jest tylko jedną wielką dyskoteką, jak się powszechnie uważa. Na Ibizie znajduje się jedna z najładniejszych gejowskich plaż w Europie: Es Cavallet. Rozciąga się ona na południe od Eivissy, stolicy Ibizy. Trzeba podkreślić, że nie jest to plaża w całości gejowska. Właściwszym określeniem będzie tu plażą naturystyczna. Panuje tam atmosfera powszechnej tolerancji i liberalizmu. Najbardziej gejowska jest końcówka plażowego cypla. Na całej Ibizie znajduje się wiele barów i dyskotek przyjaznym osobom LGBT, a także hotele gay-friendly.


Bardzo lubiana zarówno przez gejów, jak i inne mniejszości seksualne jest hiszpańska wyspa Gran Canaria, a na niej, przede wszystkim, plaża Maspalomas. W założeniu, to plaża dla naturystów, bez względu na orientację, ale bardzo często można tam spotkać osoby homoseksualne. Na pewno nie jest to miejsce dla pruderyjnych turystów, ponieważ pośród wydm za plażą Maspalomas można spotkać ludzi uprawiających seks w przeróżnych konfiguracjach. Dla odwiedzających, jak zawsze, pozostaje więc kwestia pewnej świadomości, gustu i osobistych preferencji.

W Hiszpanii kontynentalnej także znajdziemy wiele miejsc przyjaznych osobom homoseksualnym. Należy do nich m.in. rejon Malagi i Barcelony. W Katalonii lubianym przez gejów i lesbijki miejscem jest Sitges – wielki wypoczynkowy kurort, gdzie od lat kwitnie tęczowa turystyka. To miejsce, gdzie panuje atmosfera dużej tolerancji i można być pewnym, że spacerowanie za rękę z partnerem tej samej płci nie zwróci niczyjej uwagi.


Planując urlop, osoby nieheteronormatywne nie muszą ograniczać się oczywiście do Europy. Jeśli chodzi o egzotykę, to warta uwagi jest miejscowość Puerto Vallarta położona nad Zatoką Banderas w Meksyku. Co ciekawe, w tym mieście kręcono jeden z klasyków kina, film „Noc Iguany” z Avą Gardner i Richardem Burtonem. W starszej części miasta znajduje się bardzo dużo klubów i kawiarni dla LGBT, a także hotel Blue Chairs, który jest hotelem ewidentnie gay-friendly. Puerto Vallarta uważana jest za najpopularniejszy kierunek turystyczny dla mniejszości seksualnych w całym Meksyku. Nazywany jest wręcz meksykańskim San Francisco.


Z kierunków pozaeuropejskich na szczególną uwagę zasługuje także Kapsztad (RPA). To miasto uważa się wręcz za afrykańską stolicę gejów. Szacuje się, że spośród 760 tys. turystów odwiedzających co roku tę metropolię, geje stanowią aż 10 proc. przyjezdnych. Z czego wynika popularność Kapsztadu? W mieście prężnie działa Gay and Lesbian Association of Cape Town Tourism Industry & Commerce (GALACTIC), które intensywnie promuje ten segment rynku turystycznego na całym świecie. Warto dodać, że RPA to jeden z najbardziej przyjaznych kierunków wobec mniejszości seksualnych.

Niektóre miasta idą jeszcze dalej. Władze Nova Ignacu nieopodal Rio de Janeiro w Brazylii, zobowiązały właścicieli klubów, barów, dyskotek, kin i innych obiektów do przyjaznego traktowania mniejszości seksualnych, a nawet nakazały urządzenie dodatkowych toalet dla transwestytów i osób nie identyfikujących się z żadną płcią.

Kolejnym kierunkiem, bardzo chętnie wybieranym przez mniejszości seksualne jest Tel Awiw w Izraelu. Turystyka LGBT w tym mieście wspierana jest aktywnie przez Izraelskie Ministerstwo Turystyki, które upatruje w tej niszy sporą szansę na wzrost gospodarczy regionu. Przypomnijmy, że to właśnie w Tel Awiwie w 2009 roku odbyła się EuroPride – największa parada gejowska na świecie.

Decydując się na wakacyjny wyjazd, geje i lesbijki coraz częściej wybierają rejsy. To wersja wakacji w swoim środowisku, z dala od nachalnych gapiów, komentatorów i recenzentów. Wyniesiona z biznesu opcja spotkań na wodzie, w zamkniętej przestrzeni, bez niepotrzebnych świadków i szans na konflikty, ma dla części tej grupy klienckiej priorytetowe znaczenie.
Wszak na wakacjach spokój jest najważniejszy.

Niestety nie w każdym kraju geje, lesbijki i inne mniejszości seksualne mogą czuć się bezpiecznie. Warto pamiętać planując swoją podróż, że w niektórych krajach na świecie homoseksualizm jest karany więzieniem czy nawet śmiercią. Przed wyjazdem do wybranego kraju trzeba się zatem upewnić, że swoim zachowaniem i obyczajowością nie narazimy bezpieczeństwa własnego i naszych bliskich. W chwili obecnej homoseksualizm jest karany aż w 75 krajach i terytoriach na świecie.


Przeciwnicy turystyki LGBT

Pomijając stanowiska radykalnych homofobów, którym geje i lesbijki przeszkadzają z zasady, niektórzy podnoszą argument, że tworzenie specjalnych ofert czy nawet biur podróży powoduje zamykanie osób LGBT w ich własnym towarzystwie (mentalne getta), zamiast stawiać na taką edukację społeczeństwa, aby mogli oni wszędzie czuć się komfortowo. Być może, z punktu widzenia socjologii i psychologii jest w tym sporo racji. Trzeba jednak pamiętać, że turystyka zorganizowana jest od zawsze podzielona, dedykowana i odpowiada na potrzeby określonych grup klientów. Dlatego mamy hotele rodzinne, dla dorosłych, dla seniorów, ogromne, głośne hotele rozrywkowe lub alternatywnie ciche i kameralne, położone tuż przy miejskich centrach zabawy lub na obrzeżach miasta, z animacją lub bez niej, dla sportowców i miłośników kuchni. Różne obiekty spełniają potrzeby różnych grup klienckich. Skoro istnieje więc zapotrzebowanie na to, by tworzyć miejsca specjalnie dla środowisk LGBT, to dlaczego tego nie robić? Edukacja społeczeństwa trwa długo, a tymczasem na wakacje bez czekania na zmiany społeczne pojechać chce każdy i liczyć na to, że wypocznie w atmosferze bezpieczeństwa i nieskrępowanej zabawy.

Kiedy przyjdzie czas na odważne zmiany?

Według ubiegłorocznej (18.) edycji rankingu przygotowywanego przez dziennik „Rzeczpospolita”opolskie biuro podróży ITAKA, bezwzględny lider polskiej branży turystycznej, znalazła się na 187 miejscu „Listy 500”. Według tego raportu jej przychód ze sprzedaży wyniósł 1,656 mld złotych. Zysk netto całej grupy wyniósł 34,8 mln złotych. Przypomnijmy, że 8 lat temu turystyka LGBT warta była rocznie 54 mld dolarów. Mając świadomość tej różnicy, końcowe pytanie jest zatem proste. Kto pierwszy w Polsce będzie miał tyle odwagi, aby schylić się po te pieniądze?
Trwa ładowanie komentarzy...